Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samara Black. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samara Black. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 grudnia 2014

Never stop dreaming

Samara Black 
28 lat
Felietonistka

Kiedyś kochała Nowy Jork. Kiedyś niczym się nie musiała się przejmować i mogła być beztroska jak listek na wietrze. Teraz… mimo znacznie innej sytuacji finansowej, jej podejście nie bardzo się zmieniło. W każdym miesiącu przychodzą rachunki, które zawsze ją zaskakują. Na szczęście nikt od razu nie odcina prądu, a wyprzedaż u ulubionego projektanta nie trwa w nieskończoność prawda?

Od razu po studiach przyjechała do Australii i po kilku próbach, łapaniu się każdej możliwej pracy dostała się do redakcji gazety Star. Zaczynała od nekrologów, ale nie bardzo ją to bawiło. Ostatecznie wykorzystała okazje, to i owo, a dostała swoja rubrykę. Pisze głównie o dobrej zabawie, swoich przyjaciółkach i życiu młodej, wyzwolonej kobiety.  Nazywana australijską Carrie Bradshaw.  Ponoć uwielbiana przez tysiące. Oprócz tego doceniona za styl, zyskała co miesięczny artykuł w Vogue.

Typowy lekkoduch. Zawsze wybrnie z sytuacji. Dla niej nic nie dzieje się przez powodu. Zawsze pozytywnie nastawiona. Nie bojąca się ryzyka i szukająca dobrej zabawy. Życie bez wyzwań dla niej nie istnieje. Ciężko za nią nadążyć, na razie nie ma mężczyzny, któremu by się to udała. Tak naprawdę ukryta pod swoją maską, chroniąca swoje uczucia przed innymi. Czeka na swojego księcia, a tym czasem nie stroni od żab. Nie wolna od błędów, robi ich może jeszcze więcej od innych, ale urokiem osobistym stara się zawsze coś zadziałać. Bałaganiar i to taka, która nie umie gotować.

Pamiętnik | Powiązania 

To na tyle. Samarkę trzeba poznać. Na zdjęciu Blake Lively. Zapraszam do wątków.