Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Alderman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Alderman. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 grudnia 2014

hospital beds

dr. JOHN ALDERMAN
Życie idealne prezentuje się tak: jeździsz Audi, a w garażu dodatkowo zaparkowanego masz Mercedesa, w domu czeka na ciebie żona, najlepiej mentalna blondynka, razem z dzieckiem-geniuszem, które ma w planach dostać stypendium Oxfordu i w przyszłości pracować jako neurochirurg, tak jak ty, przez co czujesz nieopisaną dumę, gdy możesz pochwalić się przed kolegami podczas towarzyskiego lunchu. Zamiast tego odkrywasz jednak, że los cię nienawidzi, bo w wieku trzydziestu pięciu lat jesteś rozwodnikiem, masz sześcioletnią córkę, która aspiruje do bycia piosenkarką, a twoi pacjenci cię nienawidzą, bo ratując im życie zapominasz o bolesnym, rozrywającym szczękę uśmiechu. Ale hej, nadal przecież masz Audi i Mercedesa, na które zarobiłeś zaledwie w ciągu kilku lat. Mimo wszystko Royal Perth Hospital nie jest spełnieniem marzeń, ale póki mają cię tu za gwiazdę i płacą naprawdę nieźle, to trzymasz się na swoim stanowisku i nie czekasz z utęsknieniem na okazję, która pozwoliłaby ci zmienić swoją posadę. Dobrze ci ze swoim życiem, a zmiany cię przerażają.
─────────────────────────────────────────────────
POWIĄZANIA / PAMIĘTNIK / PENELOPE
───────────────────────────────────────────────────
Cold War Kids w tytule,
Jesse Spencer jako twarz.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Dziennik medyczny

3 STYCZNIA 2015 // Zabiłem pacjentkę, a przynajmniej to próbuje wmówić mi jej rodzina. Nie dociera do nich to, że wina leży po stronie zespołu diagnostycznego, że zgon nie nastąpił w wyniku błędu lekarskiego na stole operacyjnym! Gdyby uwierzyli, to nie przelewałbym swoich żalów do notesu, który córka kupiła mi na święta, jakby przeczuwając, że mogę mieć ochotę podzielić się z kimś, lub z czymś, wszystkim co mnie drażni.

sobota, 1 lutego 2014

Penelope "Penny" Alderman

PENELOPE „PENNY” ALDERMAN
skończone sześć lat | lekcje śpiewu | dzieło przypadku
────────────────────────────────────────────────────
Ona... Żadna prawdziwa matka nie powinna myśleć o swoim dziecku jako o wpadce. Dlatego odkąd Rachel zobaczyła na sonogramie tę małą fasolkę, która będzie w przyszłości jej najukochańszym skarbem, postanowiła dać córce wszystko. Wspólne życie z ojcem dziewczynki skończyło się, kiedy miała pięć lat. Jak na szkraba, zniosła to całkiem nieźle, według psychologa. Efekty wyjdą jednak dopiero za parę lat. Póki co, ma tyle zajęć, żeby nie myśleć o tym, czemu jej tata ma do dyspozycji tylko weekend, a mama prosi o pomoc zaprzyjaźnione osoby, kiedy nie ma jej kto odebrać po zajęciach śpiewu. Rachel Keating pragnie najlepszego dla dziecka, jak każda matka. Ale boi się, że wda się w któreś z rodziców. W przypadku cech ojca, to mały pikuś. Gorzej, jeśli nastoletnia Penny będzie nastoletnią Rach. Boi się też, że będzie rozpieszczoną jedynaczką, czego chcą uniknąć. Prawdopodobnie Penny nie doczeka się już rodzeństwa. A przynajmniej nie ze strony matki.

On... Nie jest ojcem roku i nigdy nim nie będzie. Z córką spędza wyłącznie weekendy, rzadko kiedy pozwalając sobie na nadprogramowe godziny, bo przecież jest lekarzem, a to praca wymagająca bycia dyspozycyjnym 24/7. Jest tym znienawidzonym typem rodzica, któremu zdarza się nie przychodzić na przedstawienia i inne szkolne przedsięwzięcia, by później przekupić dziecko jakimś drogim prezentem myśląc, że zapomniało o sprawie. John Alderman kocha swoją córkę i nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości, rzecz w tym, że rodzicielstwo nigdy nie było stworzone dla niego i cały czas uczy się na błędach próbując sprostać swoim ojcowskim powinnościom, które zwyczajnie go przerastają.